10 komentarzy

Walka o zdrowy rozsądek

Strasznie wkurza mnie ostnimi czasy środowisko userów Apple w Polszcze. Nie to, żeby jacyś głupi ci ludzie byli, nie o to chodzi. Jest wręcz przeciwnie – są ludzie aż za mądrzy (no, przynajmniej próbują za takich uchodzić lejąc wody co niemiara) i robiący z prostego na pozór problemu jakieś egzystencjalne To Be Or Not To Be.

Zasadniczo widzę dwa rodzaje użytkowników produktów jabłka: zdroworozsądkowych użytkowników relatywnie drogich maszynek doskonale jednak wiedzących na co i po co pieniądze wydali, oraz użytkowników pragnącymi być zdroworozsądkowymi ale którym ciągle coś w dążeniach do zdrowego rozsądku coś przeszkadza. A to na drodze do rozsądku stoi marketing, a to religia Jobsa, a to jakieś inne idiotyczne hasełko, które strasznie przeszkadza im korzystać normalnie że swojego drogiego sprzętu. I ci kolesie potrafią bić kilobajty piany o autentyczne bzdury.

Coś, nad czym ramiona zdrowego człowieka wykonają gest wzruszenia, potrafi stać się przyczynkiem do bicia piany, jakichś chorych emocji i ogólnie marnowania czasu.

Ladies and Gentleman – na rundkę „ale o co chodzi?” (szczególnie w komentarzach) zaprasza papa CoSTa. Ktoś jest w stanie wytłumaczyć mi o co cała tam dyskusja się toczy i o co w ogóle chodzi?

10 comments on “Walka o zdrowy rozsądek

  1. alez mnie chodzilo dokladnie o to samo ;)

  2. Bartek:
    Wiem :) – nie zdzierżyłem po prostu kilku kilobajtów komentarzy od Makojada. Nie przebiję się przez to, sorry. Jako się rzekło – są dwa rodzaje userów. Używający i używający ale robiący z tego problem egzystencjalny.

  3. No sorry, odpadłem i nie dałem rady doczytać tych przepychanek do końca.. Wyrosłem chyba.

  4. „Nie to, żeby jacyś głupi ci ludzie byli,”

    Jak nie, jak tak :->

  5. Niestety inteligentej duskusji o Makach brakuje w Polsce. Są achy o ochy oraz echy i dechy. Ja rozumiem CoSTa, że Ty masz bardzo prywatne spojrzenie na sprawę, jak wielu innych ludzi zresztą. Masz prawo patrzeć na świat przez pryzmat „to jest fajne co mi się podoba”. Nie jesteś sam w takim rozumowaniu. Ale nie przeszkadzaj innym próbować myśleć szerzej. :)
    Dla pewnych ludzi zawsze pozostanie obce to czego nie rozumieją. Na szczęście do czytania/rozumienia nikt nie zmusza, a miejsca w internecie jest sporo i pomieści wszystkie opinie. Poza tym warto byłoby odróżnić retorykę komentatorską od warstwy międzyludzkich relacji, czyli mowiąc po ludzku np. to że coś/kogoś krytykuję nie oznacza, że mam awersję do sprawy czy człowieka. Krytycznej analizy ja się akurat uczyłem na uniwersytecie, więc w pewnym sensie to mój zawód, a niektórzy powiedzą „zboczenie zawodowe”.
    Prywatnie nie jestem człowiekiem, który uwielbia animozje, wręcz przeciwnie. A jeśli chodzi o strefę makową, chętnie widzę jak ludzie się wypowiadają/piszą, na wszystkich poziomach. Slowo ma to do siebie, że samo obnaża autora. Więc jest to raczej powód do obawy dla tych, którzy tego narzędzia nie traktują poważnie.
    Pozdrawiam.
    P.S. Miła dla oka Twoja nowa grafika CoSTa, będę zaglądał. :)

  6. Ale nie przeszkadzaj innym próbować myśleć szerzej. :)

    Ależ Makojadzie myśl sobie tak szeroko, jak tylko chcesz. Ad absurdum vodolejum…

  7. @CoSTa Wiesz czym się różnimy? Otóż ja nie nazywam takich tekstów jak np. ten post http://xrl.us/ortto „laniem wody”, ale po prostu je czytam, oceniając treść, a nie długość ciągu znaków. A jak już tak bardzo chcesz przysłowia ludowego na swoją postawę, to proszę, wymyślam: „Pyszałek nawet księgę mądrości będzie miał za głupią”.

  8. …ale po prostu je czytam, oceniając treść, a nie długość ciągu znaków.

    No więc mam podobnie. Przeczytałem i wyszło mi lanie wody. Ze sporą ilością liter na dokładkę.

    A jak już tak bardzo chcesz przysłowia ludowego na swoją postawę

    A chcę? Jakoś nigdzie nie zauważyłem bym takie pragnienie przedstawił. Znów sobie coś wymyślasz Makojadzie. Eeech, zazdroszczę wyobraźni.

    “Pyszałek nawet księgę mądrości będzie miał za głupią”

    Ładne. Se w cytaty na stronę wrzucę. Dzięki!

  9. No proszę, no i kto by przypuszczał, że Ci się myśl wzięta z mojej głowy spodoba. ;))

    Zauważyłem już że „lanie wody” i „długość kilobajtów” to Twoje ulubione powiedzonka (których zresztą używasz nie tylko w moim kierunku). :) Każdy ma swoje.

  10. Bo chodzi o to że pieprzysz strasznie, a z tego pieprzenia nic nie wynika. Takie właśnie wodolejstwo dla upajania się sobą.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: