Majka zajęła komputer i katuje gierki ze strony minimini.pl. Doropha wyciągnęła książkę Olive And Olive Oil – Mediterranean Diet i trzaska zupę cytrynową. Właśnie wróciłem z krótkiego wypadu rowerem…
Niedziela. Dzień, w którym czuć luz soboty wymieszany z narastającą gotowością do jutrzejszego zwlekania się z wyra. Lewą strona jest luźna, prawa już się spina.
Jestem za likwidacją niedzieli. Proszę o wieczną sobotę!

Dokładnie, tak mniej więcej godzinę po niedzielnym obiedzie pojawia się ‘k… jutro znowu do pracy’.
Chociażby nie wiem jak się lubiło pracę, to jednak jest ‘znowu…’
Ale spoko, byle do piątku, w sobotę jadę na wakacje :D